Przejdź do treści
Poradniki

Suszenie filamentu — kiedy to naprawdę potrzebne i jak zrobić to dobrze

Mokry filament potrafi zniszczyć każdy wydruk, nawet na dobrze skalibrowanej drukarce. Podpowiadamy, po czym poznać zawilgoconą rolkę, w jakiej temperaturze i jak długo suszyć poszczególne materiały oraz jak je przechowywać, żeby nie robić tego w kółko.

RW
Redakcja warstwowo
23 lip 2026 · 7 min czytania

Filament to trochę jak sól w solniczce. Zostaw go otwartego na parapecie przez tydzień i sam w sobie się nie zepsuje, ale zacznie ciągnąć wilgoć z powietrza. A mokry filament potrafi zamienić dobrze skalibrowaną drukarkę w maszynę do produkcji śmieci.

Sam się na tym przejechałem nieraz. Nowa rolka nylonu, druk wygląda idealnie na podglądzie, a z dyszy wychodzi coś, co trzeszczy, pluje i po godzinie kończy jako kula w koszu. Problemem prawie nigdy nie była drukarka. Problemem była woda.

Dlaczego filament w ogóle chłonie wodę

Większość materiałów do druku jest higroskopijna, czyli wciąga wilgoć z powietrza i trzyma ją w środku. Kiedy taki filament trafi do rozgrzanej dyszy przy 200 czy 260 stopniach, ta woda błyskawicznie zamienia się w parę. Para rozrywa strugę tworzywa od środka, stąd te charakterystyczne strzały i bąbelki.

Nie każdy materiał chłonie tak samo szybko. PLA jest dość wyrozumiały i w normalnym mieszkaniu wytrzyma tygodnie bez większej szkody. Nylon potrafi się napić w kilka godzin. Reszta gdzieś pomiędzy.

Z grubsza od najgorszych:

  • Nylon (PA, PA-CF, PA12) — chłonie najszybciej ze wszystkiego, potrafi zmięknąć w wilgotny dzień
  • PVA i inne materiały rozpuszczalne — praktycznie gąbki
  • TPU i inne elastyczne — łapią wilgoć chętnie i trudno to potem poznać
  • PETG, ABS, ASA, PC — chłoną wolniej, ale przy dłuższym leżeniu też trzeba je suszyć
  • PLA — najmniej problematyczny, choć wersje matowe i z dodatkami (drewno, włókno szklane) są bardziej wrażliwe

Z materiałów, które mamy u siebie, najczęściej trzeba pilnować Polymaker PETG i Polymaker ASA, a także wersji z włóknem szklanym jak HT-PLA-GF — włókno dodatkowo lubi ciągnąć wilgoć. Najspokojniej jest z czystym PLA, choćby QIDI PLA Rapido czy matowym Panchroma Matte PLA, ale i tak nie trzymaj otwartej rolki miesiącami.

Skąd wiadomo, że rolka jest mokra

Zanim odpalisz suszenie, warto się upewnić, że to faktycznie wina wilgoci, a nie na przykład zapchanej dyszy. Objawy mokrego filamentu są dość charakterystyczne:

  • Trzaski, pyknięcia i syczenie w trakcie druku, czasem widać drobne dymki nad dyszą
  • Włoski i nitki (stringing) tam, gdzie wcześniej ich nie było
  • Chropowata, matowa powierzchnia zamiast gładkiej
  • Wydruk jest kruchy i łamie się w miejscach, gdzie powinien być mocny
  • Z dyszy przy wyciskaniu strugi w powietrze wychodzą bąbelki albo słychać strzelanie

Prosty test: podgrzej dyszę do temperatury materiału i wyciśnij kilkanaście centymetrów filamentu w powietrze, bez druku. Suchy materiał wychodzi cicho i równo. Mokry strzela i pluje. To zajmuje pół minuty, a oszczędza godziny nieudanych wydruków.

Ile i w jakiej temperaturze suszyć

Zasada jest prosta: suszymy poniżej temperatury, w której materiał zaczyna mięknąć. Za gorąco i rolka się sklei albo owalizuje, filament przestaje schodzić równo. Poniżej temperatury, które sprawdzają się przy suszeniu filamentu:

Materiał Temperatura Czas
PLA (w tym matowy, z dodatkami) 45 °C 4–6 h
PETG 60–65 °C 6 h
ABS / ASA 65–70 °C 4–6 h
TPU (elastyczne) 50 °C 4–6 h
PC (poliwęglan) 70–80 °C 6–8 h
Nylon (PA) 70–80 °C 8–12 h
Nylon i PET z włóknem (PA-CF, PET-CF) 70–80 °C 8–10 h
PVA 45 °C 4–6 h

To są punkty wyjścia, nie świętość. Jeśli rolka leżała pół roku w wilgotnej piwnicy, dołóż kilka godzin. Producenci czasem podają własne wartości na opakowaniu i wtedy trzymaj się ich, bo znają swój materiał lepiej. Na przykład szpula ASA czy PETG od Polymakera lubi te wyższe zakresy z tabeli.

Czym właściwie suszyć

Jeśli masz drukarkę QIDI, suszenie i druk masz w jednym urządzeniu. QIDI Box ma funkcję suszenia: podgrzewa i osusza rolkę, a potem podaje ją prosto do druku, więc filament nie zdąży ponownie nabrać wilgoci. Wrzucasz rolkę, ustawiasz suszenie i możesz od razu drukować, bez przekładania rolki tam i z powrotem. Wracam do tego w kolejnej sekcji.

Jeśli nie masz QIDI Boxa, sprawdzi się każda dedykowana suszarka do filamentu. Lepsze modele grzeją równo dookoła i pozwalają drukować prosto z suszarki.

Piekarnik zadziała w awaryjnej sytuacji, ale traktuj go ostrożnie. Termostaty w domowych piekarnikach potrafią się mylić o 20–30 stopni, a to wystarczy, żeby zamienić rolkę PLA w bezużyteczny placek. Jeśli już musisz, ustaw możliwie najniższą temperaturę, najlepiej z termometrem w środku, i pilnuj. Piekarniki z termoobiegiem są znośne, te bez — ryzykowne.

Suszarka do grzybów i owoców (dehydrator) to popularny wybór wśród majsterkowiczów. Bywa tania i skuteczna, pod warunkiem że ma regulację temperatury i pomieści rolkę. Modele z jednym ustawieniem „on” odpadają.

Czego nie robić: mikrofalówka odpada całkowicie, grzejnik i kaloryfer grzeją nierówno i za słabo, a suszarka do włosów to strata czasu.

Jak drukować, żeby wilgoć nie wróciła po godzinie

Tu jest haczyk, o którym łatwo zapomnieć. Wysuszyłeś nylon, wyjąłeś z suszarki, a druk trwa osiem godzin. Przez ten czas rolka leży na otwartym powietrzu i część wilgoci wraca, zanim jeszcze dojdzie do ostatnich warstw.

Dlatego przy materiałach chłonnych najlepiej suszyć i drukować w tym samym miejscu. Filament schodzi wtedy suchy od pierwszej do ostatniej warstwy. W drukarkach QIDI robi to QIDI Box — wersja do Q2 i Q2C oraz wersja do MAX4 — który osusza rolkę, trzyma ją w kontrolowanych warunkach i podaje wprost do dyszy przez cały druk. W zestawach Q2 COMBO i MAX4 COMBO jest już w komplecie. Jeśli używasz zwykłej suszarki, w wielu modelach da się przewlec filament na zewnątrz przez otwór z uszczelką i drukować podobnie.

Jeśli drukujesz krótkie rzeczy z PLA, nie ma się co spinać. Ta uwaga dotyczy głównie nylonu, TPU, PC i długich wydruków technicznych.

Przechowywanie, czyli jak nie suszyć w kółko

Suszenie leczy skutek, przechowywanie leczy przyczynę. Rolka, która po wysuszeniu wraca na otwartą półkę, za dwa tygodnie znów będzie mokra i cała robota na nic.

Najtaniej: szczelne pudełko albo wiadro z uszczelką plus saszetki z żelem krzemionkowym. Silica żel można regenerować w piekarniku albo w suszarce, więc kupuje się go raz. Do tego higrometr za kilkanaście złotych, żeby widzieć, czy wilgotność w środku trzyma się poniżej 15–20%.

Wygodniej, jeśli masz QIDI Boxa: rolki, których używasz na bieżąco, mogą po prostu w nim zostać — suszy i chroni je między wydrukami, a Ty nie przekładasz ich w kółko. Filamenty, które sprzedajemy — Polymaker i QIDI — przyjeżdżają zapakowane próżniowo z pochłaniaczem w środku i dopóki nie otworzysz worka, rolka jest bezpieczna. Otwierasz dopiero to, czego akurat używasz.

Rolki nylonu i PVA, których nie ruszasz na co dzień, trzymaj w workach próżniowych. To dla nich najprostszy sposób, żeby nie suszyć ich co chwilę.

Kilka błędów, które widzę najczęściej

Za wysoka temperatura w piekarniku i sklejona rolka. Jak wyżej, to najczęstszy sposób na zniszczenie filamentu podczas suszenia.

Suszenie za krótko. Pół godziny nic nie da, woda siedzi w całym przekroju żyłki i potrzebuje godzin, żeby wyjść. Lepiej przesadzić w drugą stronę.

Suszenie z powrotem do wilgotnego pudełka. Wysuszyłeś, schowałeś do zwykłej reklamówki bez pochłaniacza i cofnąłeś cały efekt.

Obwinianie drukarki. Zanim zaczniesz kręcić retrakcją, temperaturą i przepływem, wysusz rolkę. W połowie przypadków „dziwnego” druku to po prostu wilgoć.

Krótko na koniec

Brzmi jak dodatkowa robota, a to zwykle kilka godzin czekania, w trakcie których sprzęt pracuje sam. W zamian nie wyrzucasz co drugiego wydruku. Jeśli drukujesz na QIDI, najwięcej załatwia QIDI Box — suszy i podaje filament przy okazji druku, więc nie musisz o tym myśleć osobno. A jak nie, wystarczy zwykła suszarka i kilka szczelnych pudełek z pochłaniaczem. Potem zostaje już tylko nie otwierać worka, dopóki naprawdę nie trzeba.

RW
Redakcja warstwowo · zespół warstwowo
Testujemy sprzęt i filamenty, których używamy na co dzień. Jak coś nie zadziała — napisz, sprawdzimy.